Scena zna ją niemal każdy rodzic młodego piłkarza: jeszcze dzień wcześniej dziecko z zapałem kopało piłkę na podwórku, a gdy nadchodzi godzina zajęć, słychać „nie chce mi się”, „jestem zmęczony” albo „mogę zostać w domu?”. Wtedy pojawia się dylemat – odpuścić czy zachęcić do wyjścia?
Dlaczego to trudny moment
To jeden z tych momentów, w których opiekunowie muszą znaleźć równowagę między wsparciem a uczeniem odpowiedzialności. Warto pamiętać, że dorośli też nie zawsze mają ochotę iść do pracy czy na siłownię, a jednak wywiązują się ze zobowiązań – nie z powodu codziennej motywacji, lecz dzięki wypracowanej systematyczności. Trudno więc wymagać, by ośmiolatek zawsze pałał entuzjazmem do treningu.
Nie każde „nie chce mi się” to koniec pasji
Jak podkreśla autor wpisu, pojedyncza niechęć nie musi oznaczać, że dziecko przestało kochać piłkę. Często jest po prostu zmęczone po szkole. W takich sytuacjach warto zachęcić je do wyjścia i przypomnieć, że samo podjęło decyzję o trenowaniu oraz że nie zawsze robimy tylko to, na co mamy ochotę w danej chwili.
Kiedy nie wystarczy „idziesz i koniec”
Jest jednak druga strona medalu. Jeśli dziecko regularnie szuka wymówek, przed treningiem boli je brzuch, wraca smutne albo mówi, że boi się trenera lub kolegów, samo „nie marudź” nie rozwiąże sprawy. Wtedy trzeba ustalić, co naprawdę się dzieje – problemem może nie być brak charakteru, lecz coś, z czym dziecko nie potrafi sobie poradzić.
Wychowanie bez strachu
Budowanie silnego charakteru nie polega ani na zmuszaniu do wszystkiego, ani na usuwaniu każdej trudności przy pierwszej niechęci. Rodzic powinien słuchać, wspierać i uczyć, że decyzje wiążą się z zobowiązaniami – z uwzględnieniem wieku, zdrowia i możliwości dziecka. Czasem warto pozwolić odpocząć, innym razem pomóc przezwyciężyć chwilową niechęć. Kluczowe jest zrozumienie, skąd ona wynika.
Celem nie jest wychowanie dziecka, które chodzi na trening ze strachu przed reakcją rodzica, lecz młodego człowieka, który z czasem sam dostrzeże wartość wysiłku, systematyczności i odpowiedzialności.
Źródło: wpis Huberta USB na Facebooku (facebook.com/hubertusbb).
Źródło: SKF KP Hubertus Biały Bór

