Złote Gody Haliny i Henryka Paszkiel z Białowąsu – 50 lat razem

Złote Gody Haliny i Henryka Paszkiel z Białowąsu – 50 lat razem
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Pół wieku wspólnej drogi

W sobotę 24 października 2026 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Barwicach miała miejsce wyjątkowa uroczystość – Jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego Państwa Haliny i Henryka Paszkiel z Białowąsu. Dokładnie 16 października 1976 roku zawarli oni związek małżeński: ślub cywilny odbył się w Barwicach, a kościelny w Krosinie. Po pięćdziesięciu latach ponownie stanęli obok siebie, tym razem w otoczeniu najbliższej rodziny, aby wspólnie świętować ten piękny jubileusz.

Podczas uroczystości nie zabrakło wzruszeń, wspomnień i symbolicznych chwil. Rozbrzmiał Marsz Mendelssohna, pojawił się pierwszy jubileuszowy pocałunek i wspólny taniec. Państwo Paszkiel złożyli sobie również wzajemne podziękowania za przeżyte razem lata.

Gratulacje od władz gminy

Z okazji Złotych Godów najserdeczniejsze gratulacje oraz życzenia zdrowia, miłości, rodzinnego szczęścia i kolejnych wspólnych lat przekazali Jubilatom Robert Zborowski – Burmistrz Barwic, Kamila Gwiazda – Zastępca Burmistrza Barwic oraz Marlena Szczygieł – Sekretarz Gminy.

ASO ENERGY PROReklama

Historia miłości z Białowąsu

Historia Państwa Paszkiel rozpoczęła się w Białowąsie. Pan Henryk mieszkał tam od dzieciństwa, a Pani Halina przeprowadziła się do tej miejscowości wraz z rodzicami. Od siódmej klasy chodzili do jednej szkoły, mieszkali niedaleko siebie, a między nimi od początku coś iskrzyło. Pan Henryk często odwiedzał dom Pani Haliny – oficjalnie przychodził do jej brata, choć można przypuszczać, że nie był to jedyny powód tych wizyt. Tata Pana Henryka, widząc młodą Halinę przechodzącą obok ich domu, zwykł wołać: „O, synowa idzie!”. Jak się później okazało, miał dobre przeczucie!

Jedno z najbardziej pamiętnych wydarzeń wiąże się z powołaniem Pana Henryka do wojska. Kiedy wrócił ze Szczecinka z biletem do służby wojskowej, przyszedł do domu ukochanej, usiadł przy kuchennym stole i rozpłakał się. Pani Halina również nie kryła łez. Widząc tę scenę, mama Pana Henryka zwróciła się do mamy Pani Haliny słowami: „Pietniczkowa, trzeba wesele szykować!”. Pani Halina poprosiła jednak o jeden dzień do namysłu. Następnego dnia Pan Henryk przyjechał motocyklem do Barwic, gdzie pracowała w Barwickiej Spółdzielni Krawieckiej, i zapytał, czy podjęła już decyzję. Odpowiedziała „tak” – i rozpoczął się kolejny rozdział ich wspólnej historii.

Do ślubu cywilnego Pani Halina sama uszyła sobie sukienkę, natomiast suknię ślubną i welon na uroczystość kościelną przygotowały jej koleżanki z pracy. Pan Henryk wystąpił w granatowym garniturze i muszce w grochy, w której wystąpił też i dziś! Wesele odbyło się w świetlicy wiejskiej w Białowąsie. Była orkiestra, tańce i zabawa do białego rana. Co ciekawe, właśnie w tej samej świetlicy, po pięćdziesięciu latach, Jubilaci ponownie świętują w gronie rodziny i gości.

Zaledwie dwa tygodnie po ślubie Pan Henryk wyjechał na dwuletnią służbę wojskową do Szczecina. Był to czas rozłąki i listów, które pozwalały młodym małżonkom pozostawać w kontakcie. Kolejne lata przyniosły pracę, rodzinne obowiązki i zmiany, z którymi przyszło się mierzyć. Pani Halina pracowała jako krawcowa, a następnie w PGR w Białowąsie. Pan Henryk był traktorzystą w miejscowym gospodarstwie, a po upadku PGR-ów w 1993 roku zaczął wyjeżdżać do pracy w Niemczech.

Przez lata ich rodzina powiększała się o kolejne pokolenia. Dziś Państwo Paszkiel są rodzicami trojga dzieci, dziadkami siedmiorga wnucząt oraz pradziadkami Tymona.

Aktywni na emeryturze

Oboje są już na zasłużonej emeryturze, ale nadal pozostają aktywni i mają swoje zainteresowania. Pani Halina jest członkinią Rady Sołeckiej wsi Białowąs oraz Koła Gospodyń Wiejskich „Leśne Babeczki”. Lubi gotować i szyć, a także angażować się w życie swojej miejscowości. Pan Henryk chętnie zajmuje się ogrodem, przygotowuje drewno na opał i jest zapalonym grzybiarzem. Las to jego drugi dom. Oboje od młodości lubili zabawy taneczne i do dziś, kiedy tylko nadarza się okazja, chętnie uczestniczą w organizowanych potańcówkach.

Szczególne miejsce w życiu Jubilatów zajmuje rodzina. Cenią wspólne święta, uroczystości i spotkania przy jednym stole. Wyjątkową tradycją jest Wigilia, kiedy dzieci wraz ze swoimi rodzinami spotykają się wszyscy razem. Jest czas na rozmowy, wspomnienia, śmiech i radość ze wspólnego spotkania. Pan Henryk żartuje czasem, że gdyby miał wystarczająco dużo pieniędzy, kupiłby wielki pałac, aby mogły w nim zamieszkać wszystkie pokolenia – dzieci, wnuki i prawnuk. W tych żartobliwych słowach kryje się bardzo proste i ważne przesłanie – największą wartością jest rodzina, jej bliskość i świadomość, że można na siebie liczyć. Bo przecież nie trzeba mieszkać w jednym pałacu, aby tworzyć silną rodzinę. Najważniejsze, by niezależnie od upływu lat i odległości wciąż znajdować czas dla siebie.

Uroczystość przygotowała i poprowadziła Renata Trembowelska – Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Barwicach, a o fotograficzne uwiecznienie tych wyjątkowych chwil zadbała Katarzyna Śmiechowska – Kierownik Referatu Promocji i Rozwoju Gminy. Drodzy Jubilaci, Pani Halino i Panie Henryku – serdecznie gratulujemy Złotych Godów! Życzymy Wam przede wszystkim zdrowia, spokoju, pogody ducha i wielu kolejnych lat w otoczeniu najbliższych. Niech nie zabraknie okazji do rodzinnych spotkań, wspólnego świętowania, rozmów i uśmiechu.

Źródło: Urząd Miejski w Barwicach

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →